Coaching w terenie – dlaczego jedni menedżerowie rozwijają handlowców, a inni tylko odhaczają kolejne wizyty?
W wielu organizacjach wspólne wizyty menedżera z przedstawicielem handlowym są standardowym elementem pracy. W teorii mają rozwijać kompetencje sprzedawców, zwiększać skuteczność sprzedaży i budować lepsze relacje z klientami. W praktyce jednak bardzo często stają się jedynie obowiązkowym punktem kalendarza.
Dlaczego tak się dzieje?
Odpowiedź jest prosta – wielu menedżerów myli coaching z ocenianiem pracownika. Tymczasem dobrze prowadzony coaching nie polega na wskazywaniu błędów. Polega na rozwijaniu potencjału człowieka.
Coaching to proces, a nie kontrola
Coaching biznesowy jest świadomie zaplanowanym procesem rozwojowym. Jego zadaniem jest zwiększenie skuteczności pracownika poprzez:
-
obserwację rzeczywistych sytuacji,
-
zadawanie trafnych pytań,
-
udzielanie konstruktywnego feedbacku,
-
wspólne wypracowywanie rozwiązań,
-
monitorowanie postępów.
Podczas wspólnej wizyty handlowej coaching nie powinien koncentrować się na tym, co menedżer uważa za właściwe. Kluczowe jest to, aby handlowiec sam potrafił przeanalizować własne działania, wyciągnąć wnioski i świadomie zaplanować kolejne kroki.
To właśnie w ten sposób buduje się odpowiedzialność, samodzielność oraz trwałą zmianę zachowań.
Dlaczego coaching w terenie często nie działa?
Przyczyn jest kilka i większość z nich wynika nie z braku zaangażowania, lecz z niewłaściwego podejścia.
Najczęściej spotykane błędy to:
✅ brak jasno określonego celu wizyty,
✅ brak konkretnego celu rozwojowego,
✅ zamiana rozmowy coachingowej w ocenę pracownika,
✅ przekazywanie gotowych rozwiązań zamiast zadawania pytań,
✅ brak czasu na omówienie wizyty,
✅ przypadkowość i brak systematyczności,
✅ coaching niepowiązany z celami biznesowymi firmy.
W efekcie handlowiec słyszy jedynie:
"Musisz bardziej się postarać."
To jednak nie jest coaching.
Znacznie większą wartość ma pytanie:
"Który moment rozmowy z klientem był dziś Twoim największym sukcesem i dlaczego?"
lub
"Co zrobiłbyś inaczej, gdybyś miał tę rozmowę jeszcze raz?"
To właśnie pytania uruchamiają proces uczenia się.
Najlepsi menedżerowie nie uczą. Oni pomagają odkrywać.
Rolą coacha nie jest bycie najmądrzejszą osobą w samochodzie.
Jego zadaniem jest stworzenie przestrzeni do refleksji.
Dobry menedżer:
-
słucha więcej niż mówi,
-
zadaje pytania zamiast wydawać polecenia,
-
buduje atmosferę bezpieczeństwa,
-
wspiera zamiast kontrolować,
-
koncentruje się na przyszłości, a nie na błędach z przeszłości.
Takie podejście sprawia, że pracownik nie wykonuje poleceń tylko dlatego, że "szef tak powiedział". Zaczyna świadomie rozwijać własny styl sprzedaży.
Coaching wymaga procesu
Jednorazowa wspólna wizyta nie zmieni wyników sprzedaży.
Skuteczny coaching powinien być zaplanowany i obejmować cykl spotkań, podczas których rozwijany jest jeden konkretny obszar kompetencji, np.:
-
badanie potrzeb klienta,
-
obrona ceny,
-
domykanie sprzedaży,
-
sprzedaż komplementarna,
-
prowadzenie rozmów z trudnym klientem.
Każda kolejna wizyta powinna odnosić się do wcześniej ustalonych celów oraz mierzalnych efektów.
To właśnie systematyczność buduje trwałe nawyki.
Coaching czy mentoring?
To pytanie bardzo często pojawia się podczas szkoleń dla menedżerów.
Choć oba podejścia służą rozwojowi pracownika, ich rola jest zupełnie inna.
Mentoring polega na przekazywaniu wiedzy przez bardziej doświadczonego eksperta.
Mentor pokazuje:
-
jak prowadzi rozmowę,
-
jakie rozwiązania stosuje,
-
jakie błędy warto omijać,
-
dzieli się własnym doświadczeniem.
Natomiast coach nie daje gotowych odpowiedzi.
Zadaje pytania, które pomagają pracownikowi samodzielnie znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Można więc powiedzieć:
Mentor mówi: "Pokażę Ci, jak ja to robię."
Coach pyta: "Jak Ty możesz zrobić to jeszcze lepiej?"
Najlepsze organizacje łączą oba podejścia
Coraz więcej firm odchodzi od myślenia, że coaching i mentoring wzajemnie się wykluczają.
Wręcz przeciwnie.
Najbardziej efektywny model rozwoju handlowców wygląda następująco:
➡️ najpierw mentoring — przekazanie wiedzy i najlepszych praktyk,
➡️ następnie coaching — rozwijanie samodzielności, odpowiedzialności i własnego stylu pracy.
Takie połączenie pozwala szybciej wdrażać nowych pracowników, a jednocześnie skutecznie rozwijać doświadczonych handlowców.
Co decyduje o skuteczności coachingu?
Nawet najlepsze narzędzia nie przyniosą efektów bez odpowiedniej postawy obu stron.
Menedżer powinien posiadać kompetencje coachingowe:
-
aktywnie słuchać,
-
zadawać trafne pytania,
-
udzielać konstruktywnego feedbacku,
-
budować partnerskie relacje.
Z kolei pracownik powinien:
-
testować nowe rozwiązania pomiędzy wizytami,
-
być otwarty na informację zwrotną,
-
świadomie pracować nad zmianą własnych zachowań.
Dopiero wtedy coaching staje się rzeczywistym procesem rozwoju, a nie jedynie kolejnym obowiązkiem wpisanym do kalendarza.
Podsumowanie
Skuteczny coaching w sprzedaży nie zaczyna się od arkusza oceny ani od listy błędów.
Zaczyna się od rozmowy.
Od ciekawości.
Od pytań.
Od wspólnego poszukiwania lepszych rozwiązań.
Bo najlepszy menedżer nie jest tym, który zna wszystkie odpowiedzi.
Najlepszy menedżer to ten, który potrafi sprawić, że jego handlowcy sami zaczynają je znajdować.
A właśnie wtedy rozwój staje się trwały, a wyniki sprzedażowe przestają być dziełem przypadku.
A co Ty myślisz o roli coachingu?
Zapraszam na szkolenie.
Grzegorz Otapowicz (+48 513 894 712)
Dodaj komentarz
Komentarze